sobota, 25 lutego 2012

Chęć zmiany pracy

Tak właśnie, jak w tytule. Chodzi o to że przez parę słów szefowej, a raczej jej wyobrażeń, że coś sobie wymyśliła i kombinuje z kuchnią straciliśmy (  piszę w liczbie mnogiej jako o mojej załodze z kuchni) ochotę do pracy w obecnym miejscu zatrudnienia. Nie chodzi tylko o sprawy finansowe. Wiadomo finanse motywują pracownika do jeszcze większej wydajności. Proponowaliśmy zmianę karty ( chyba 2 lata nie zmieniana), ale nie bo się boi. Wszystko drożeje to również powinna kierowniczka podnieść ceny. Ale nie. Lepiej obciąć pieniądze personelowi.
Dziś mam iść w południe do pracy. Nie mam ochoty. Nie mam ochoty tam iść. Poszedłbym do jakiejś innej kuchni popracować. Mam ochotę zmienić pracodawcę. Niestety. Jeszcze parę dni temu myślałem że zostanę w obecnym miejscu. Myliłem się. Czas na zmiany.
P.S. Jeśli jesteś pracodawcą i potrzebujesz kucharza to po prostu napisz do mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz