Otóż odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Kierowniczka czy manager z pewnym wyprzedzeniem powinien przynieść szefowi kuchni liczbę osób jakie zjeżdżają się do hotelu w danym dniu. No to na dziś miałem mieć 46 osób. Wyliczyłem ile czego potrzebujemy na kolację. Przyjechało 10 osób więcej, o czym zostałem poinformowany w trakcie wydawania kolacji. Miałem parę porcji więcej przygotowanych ale aż o 10 więcej to się nigdzie nie robi. No to rozkładałem porcje tak aby starczyło. Opanowałem jeszcze swoje nerwy, ale finał dopiero nadchodził. Kierowniczka chciała pomóc w kuchni. Zaczęła dokładać ziemniaków na talerze bo "płakała" że jest mało. Mówię do niej aby się nie wpieprzała. Że mogła mi powiedzieć przy rozdzielaniu pokojów że jest więcej osób to bym szybko dorobił a teraz trzeba improwizować.
Komu się oberwało? Oczywiście że mi. Nie pozostając dłużnym zakończyłem dzień pracy na kuchni słowami do niej żeby pilnowała swoich papierów a nie wpier...mi się do garów.
Niestety większość osób w gastronomi na kierowniczych stanowiskach znalazło się przez przypadek lub przez znajomości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz