Wczoraj wydawałem bankiet na 40 osób. Ostatni w mojej byłej już pracy. Impreza udana zakończona późnym wieczorem wśród bliskich mi osób.
Jestem już w nowym miejscu. Na razie nie zdradzam gdzie dokładnie, ale są to góry. Nasze góry. Teraz czas na nowe zwyczaje panujące tutaj. Poznanie nowych współpracowników, zgranie się z nimi. Na początku będzie ciężko, ale mam nadzieję że szybko się dotrzemy.
Zdjęcia z wczorajszej imprezy zamieszczę jeszcze w ten weekend. Zobaczycie co wczoraj podawaliśmy dla naszych gości.
Dziękuję wszystkim moim dotychczasowym współpracownikom. Zaczynając od obsługi sali, przez kucharzy, pomoce kończąc na szefostwu. Jak wszędzie chyba raz było dobrze, raz gorzej. Mimo wszystko dziękuję i mam nadzieję że z niektórymi przyjdzie mi jeszcze nie raz pracować.
A teraz zabieram się do układania karty menu dla nowej restauracji.
Miłej niedzieli.
Impreza musiała być udana, bo klawiatura jakaś taka mało pomocna i zjada literki ;)
OdpowiedzUsuńJuż poprawione :) Dzięki
OdpowiedzUsuń